PrzesŁanie KardynaŁA 2009
10 lutego 2009 r.
Czyj Jest Ten Świat?
Częścią dyskusji na temat przyszłości naszej ekonomii jest pytanie o rodzaj bazy ekonomicznej, która zabezpieczyłaby przyszłość dla naszego kraju i naszych rodzin.
A część odpowiedzi na to pytanie wydaje się leżeć w tak zwanych „przemysłach zielonych”, które w zastępstwie wytwarzać mogłyby energię, by chronić naturalne zasoby energetyczne. W świetle wiary, jak moglibyśmy rozważać nad “zieloną rewolucją”, o którą świat się doprasza?
Ponad trzydzieści lat temu, odwiedziłem po raz pierwszy Grenlandię, która położona jest na północny-wschód od wybrzeża Ameryki Północnej. Wyspa ta pokryta była masywnymi połaciami lodu. Zadałem sobie wtedy pytanie, dlaczego ona nazwana jest Grenlandią. Pokryta była skałami i lodem, czarnym i białym z małymi połaciami ziemi uprawnej bez pastwisk i drzew. By utrzymać balans dietetyczny mieszkańcy Grenlandii do mięsa z morskich kaczek i z tłuszczu z morsów dodają morskie wodorosty, które rosną w zimnych wodach Północnego Oceanu Atlantyckiego. Dowiedziałem się wtedy również, że gdy Leif Ericson po raz pierwszy odwiedził wyspę, tysiąc lata temu, klimat był na tyle umiarkowany, że umożliwiał krótki okres wegetacji a nawet owce mogły paść się na południowym końcu wyspy. Oczywiście, klimat świata zmienia się stale i naturalnie przez stulecia, ale obawa przyśpieszanej katastrofalnej zmiany klimatu obecnie przypisuje się ludzkiej aktywności obawiając się, że ona naruszy naturalną równowagę ziemi. Wmawia nam się, że głównym sprawcą takiego stanu jest emisja dwutlenku węgla, która tworzy nowe i niebezpieczne zjawisko globalnego ocieplenia.
Jeżeli ekologiczna świadomość przyjmuje, że wszystko w naturze jest współzależnie połączone, to jest ona duplikatem katolickiej doktryny duchowej i odnoszącej się do nauki o Kościele jako wspólnoty. Jesteśmy członkami Ciała Chrystusa; czyli to, co człowiek robi, czy dobrze czy źle, dotyka nas wszystkich. Natura jest też przykładem wspólnoty; wybuch wulkanu w Indonezji wpływa na życie zwierząt na Florydzie.
Według kilku ekologów właśnie ludzki gatunek teraz tyranizuje ziemię. Współczesne czasy i mit postępu są oparte na ciągłym dążeniu ludzkości do pokonywania granic przestrzeni i czasu używając do tego technologię opartą na węglu. Skoro ludzkie nawyki konsumpcyjne zagrażają życiu świata, dlatego należy je tak zmienić, by „powrócić do natury.” Nikt tego jeszcze dokładnie jednak nie wyjaśnił, czy ten powrót do natury znaczy rezygnacja z aspiryny lub pasteryzowanego mleka czy nawet życia bez prądu elektrycznego. Skrajni fanatycy ruchu ekologicznego, chcieliby taktować naszą planetę jako boską i dlatego sądzą, że ziemia byłaby lepiej uytuowana bez człowieka. Jeżeli ziemia jest naszą jedyną matką, wtedy, oczywiście, grób byłby naszym ostatecznym przeznaczeniem.
Takie myślenie jest oczywiście zaprzeczeniem naszej wiary, która mówi, że Bóg, z własnej miłości, stworzył wszystko z niczego i wszystko, co uczynił, widział, że było dobre. Stworzył aniołów i ludzi tak, by mogły na zawsze zamieszkać w miłości z Nim i ze wszystkim, co stworzył.
Jesteśmy częścią stworzenia Bożego, i dlatego katolicka moralność prawa naturalnego potępia manipulację natury, a szczególnie natury ludzkiej, dla celów, które są w bezpośrednim konflikcie z celami samej natury. Tak pojęta nauka o moralności prawa naturalnego pomaga zrozumieć, dlaczego nauka katolicka jest przeciwko sztucznej antykoncepcji, manipulacji embrionalnej komórki macierzystej, przeciwko zapłodnieniu in vitro, przeciwko przerwaniu ciąży i eutanazji. Wszystko to powyżej wymienione jest grzechem przeciw naturze, jak również przeciw Bogu. Nawet własność prywatna jest zawsze trzymana ze “społecznym zastawem hipotecznym.” Nie mamy żadnego prawa podejmowania decyzji o własnej metodzie rozwoju gospodarczego bez brania pod uwagę, jaki wpływ będzie ona miała na najbiedniejsze kraje świata. Jeśli upadła natura ma wieczne przeznaczenie, to tylko, dlatego, że Chrystus pokonał ograniczenia grzechu i śmierci i zaprasza nas do współpracy w dziele odkupienia. To jest po prostu głupie gloryfikować romantycznie naturę, bo ta sama Matka Natura, która daje nam wspaniały wiosenny dzień, daje nam również chorobę odry, paraliż dziecięcy, raka i plagę dżumy. Naszą rolą jest pokonywać ograniczenia natury, ale w taki sposób, by ono uzupełniało i wypełniało naturalny świat, który nie został stworzony tak, po prostu, by stać się polem dla ludzkiej eksploatacji aż do jego ostatecznego zniszczenia.
Codzienne czytania mszalne, w tym miesiącu, wzięte są ze Starego Testamentu z Księgi Rodzaju. Z tej samej Księgi wzięte są też czytania podczas uroczystości Wielkiej Soboty opisujące historię sposobów, w jaki Bóg traktuje naturę i człowieka. Według Księgi Rodzaju naturalny świat dany jest nam, byśmy się o niego troszczyli, a nie taktowali go jako coś boskiego lub jako teren do rozwoju tylko zgodnie z naszymi marzeniami. Mamy poważać i szanować ziemię pielęgnując ją. Nie jesteśmy właścicielami ziemi, ale tylko jego dzierżawcami. (Sdz. 25:23)
Gdy relacje między Bogiem, człowiekiem i fizyczną naturą są łamane, przyczyna tego nie leży w biblijnej religii, która wspomina o globalnym ociepleniu już kilka tysiąc lat temu, przyczyny tej należy szukać w ludzkim samolubstwie i pysze, w systemach ekonomicznych, które poświęcają wszystko i każdego dla zysku i dla naukowej arogancji, która nie przyjmuje żadnego moralnego ograniczenia w jej badaniach. Bóg zapytał Joba: “Gdzie byłeś, gdy stwarzałem ziemię?” (Hi 38:4) A Psalmista odpowiada: “Gdy patrzę na Twe niebo, pracę twoich palców…czym jest człowiek, że o nim pamiętasz? Uczyniłeś go niewiele mniejszym od istot niebieskich...Obdarzyłeś go władzą nad dziełami rąk Twoich. O Panie, nasz Panie, jak przedziwne Twe imię po wszystkiej ziemie.” (Ps 8)
W praktyce naszej religii, rytm stworzenia i odkupienia ma ukształtować rytm naszego życia. To jest szczególnie wyraziste w przestrzeganiu szabatu, który zachował się pośród żydowskiej ludności. Dzień Pański wśród chrześcijan był lepiej respektowany zanim rytm pracy i rekreacji opanował nasze życia. Gdy dorastałem tutaj, wszystkie sklepy były zamknięte w niedziele a sportowe imprezy nie zakłócały świętego czasu spędzonego z rodziną. Czas spędzony na oddawanie czci Bogu przywraca równowagę natury ludzkiej. Biblijny Jubileusz pozwala ziemi leżeć odłogiem i odpoczywać; to przywraca równowagę fizycznej natury. Wszystko to, co stworzone przez Boga solidaryzuje się z odpoczynkiem Bożego stworzenia. W trzynastym wieku, św. Franciszek z Asyżu, przyjaciel ptaków i wilków chwalił Boga mówiąc „Siostro Gwiazdo i Bracie Księżycu” to nie była tylko forma poetycka.” Stulecie przedtem, Hildegard Bingen podkreślał, że wszystkie stworzenia są wierne swojemu Stwórcy jak długo żyją zgodnie z prawem swojej natury, z wyjątkiem rodzaju ludzkiego, który swoim nieposłuszeństwem wobec Boga ściągnął karę również na zwierzęta i na całą naturę.
Właściwy związek między Bogiem, człowiekiem i ziemią jest problemem moralnym zanim będzie politycznym lub finansowym. Dzisiaj, gdy szukamy sposobów, by ponownie odbudować nasz polityczny i ekonomiczny porządek, to zanim zaistnieje potrzeba “ekologicznej przemiany” powinniśmy wpierw rozpocząć od nabożeństwa i modlitwy. Nie jesteśmy ani panami wszechświata ani jego niewolnikami. Uczmy się, by zawsze wielbić naszego Stwórcę i dziękować zawsze za dar Jego stworzenia.
Niech was Bóg błogosławi.
Wasz szczerze oddany w Chrystusie,
Francis Kardynał George, OMI
Arcybiskup Chicago
|