PrzesŁanie KardynaŁA 2009
19 maja 2009 r.
Ojciec Święty w Ziemi Świętej
W dniach od 8 – 15 maja br. papież Benedykt XVI odbył pielgrzymkę do Jordanii, do Terytoriów Palestyńskich i do Izraela. Sprawozdania z jego podróży były filtrowane zgodnie z różnymi opcjami politycznymi. Zresztą, tak jak to jest zawsze w przypadkach takich sprawozdań, gdyż polityka jest zwykle najwyższą wykładnią dla mediów. Dlatego dobrze by było spojrzeć i przedstawić tę podróż z papieskiego punktu odniesienia, którą nazwał podróżą wiary.
Podczas lotu z Rzymu do Ammanu w Jordanii, 8 maja, Ojciec Święty wspomniał cztery główne cele, poza jego osobistym uszanowaniem miejsc świętych, które sprowadziły go na Bliski Wschód.
Pierwszy cel – to chęć przyczynienia się do procesu pokojowego, ale jako wierzący, a nie jako przywódca polityczny. Mógłby to uczynić, jak powiedział, przez modlitwę, która otwiera świat do Boga, przez uformowanie sumień oraz przez przedstawienie prawdziwie rozsądnych propozycji, które są odmienne od tych, które znajdują się na wokandzie politycznych rozmów. Uformowane sumienie eksponuje prawdę, która jest często niezauważana i nie przedstawiana ze względu na partykularne interesy. Kościół może, dzięki łasce Bożej, pomóc uwolnić ludzi od jednostronności, która prowadzi do przemocy.
Drugi cel - Papież chciał pogłębić relacje Kościoła z narodem żydowskim wskazując na nasze wspólne korzenie, mimo naszej jakże różnej historii. “Powinniśmy uczyć się języka jeden od drugiego.” Powinniśmy również nauczyć się dialogu jeden od drugiego.” Powiedział Papież. Miłość zrodzona w dialogu otworzy drogę do pokoju.
W dniu 11 maja, papież Benedykt przylatując do Tel-Awiwu, powiedział:, że „między religijny dialog i wkład religii do sprawiedliwego społeczeństwa wymaga “respektowanie wolności i godności każdego człowieka, gdyż Chrześcijanie, Muzułmanie i Żydzi wierzą podobnie, że są stworzeni przez kochającego Boga i przeznaczeni do życia wiecznego. Kiedy religijny wymiar osoby ludzkiej jest odrzucany albo marginalizowany, wtedy fundament do właściwego zrozumienia niepodważalnych praw człowieka znajdzie się w niebezpieczeństwie.”
Dalej mówił na tematy od teoretycznych podstaw dialogu do przypomnienia światu o konsekwencjach, gdy zapominania się o fundamentalnej godności każdej osoby ludzkiej: “Będzie to słuszne i stosowne, że, podczas mojego pobytu w Izraelu, będę miał okazję uhonorować pamięć sześciu milionów żydowskich ofiar Holokaustu i modlić się o to, by ludzkość nigdy więcej nie była świadkiem zbrodni takich rozmiarów.” To nie jest bezimiennie ogólne zainteresowanie; ono jest ostemplowane na każdej twarzy ofiary żydowskiego holocaustu. Przy pomniku Yad Vashem, papież mówił o zapamiętaniu wszystkich nazwisk, tych, którzy pomarli, nazwisk wypisanych na tym Pomniku Holokaustu oraz innych, wraz z fotografią po fotografii tak, by nikt nie został pominięty. Cytując proroka Izajasza, powiedział: “… Dam im imię wieczne i niezniszczalne” (Iz. 56:5).
Trzeci cel - Papież chciał wzmocnić dialog z Islamem, “który powstał w środowisku, gdzie Judaizm i różne gałęzie Chrześcijaństwa…były obecne.” Papież odniósł się do swej współ-założonej agencji dla trzystronnego dialogu pomiędzy Żydami, Chrześcijanami i Muzułmanami. Wyraził specjalne podziękowanie obecnemu Królowi Jordanii, Abdullaha II, za jego niezmordowaną pracę w tworzeniu bardzo dobrego cywilnego społeczeństwa w Jordanii i za użycie religii jako instrumentu pokoju. Prawdopodobnie Papież miał na uwadze ostatnią wizytę na Watykanie króla Abdullaha Arabii Saudyjskiej, który sponsorował konferencję między-religijnego dialogu w Arabii Saudyjskiej i w Hiszpanii. W listopadzie, na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych, Król mówił o islamskim zaangażowaniu się w prowadzeniu dialogu: “Mogę zapewnić…wszystkie narody świata, ich obywateli, ich przewódzców i ich organizacje, że nasza troska o dialog wypływa z naszej islamskiej wiary i z naszych wartości i z naszego współczucia dla ludzkich warunków, by pokonać jego niedolę.”
Czwarty cel - Papież Benedykt chciał podtrzymać na duchu Chrześcijan żyjących na Bliskim Wschodzie: Katolicy, Prawosławni i Protestanci. Bez obecności wierzących chrześcijan, dla których Ziemia Święta to ich ojczyzna, te wszystkie świątynie byłyby zwykłym muzeum. Mimo, że w ostatnich dekadach liczba Chrześcijan stale zmniejsza się na tych terenach, to jednak właśnie Chrześcijanie prowadzą takie ważne instytucje jak: opieka zdrowotna, szkolnictwo i mówią z punktu widzenia, który jest wyjątkowy ich. Papież powiedział, “mam nadzieję, że Chrześcijanie znajdą potrzebę, pokorę i cierpliwość, by pozostać w tych krajach oferując swój wkład przyszłość swego narodu. ”Większość z fizycznej infrastruktury Katolickiego Kościoła w Jordanii, na Terytorium Palestyńskim i w Izraelu pochodzi z hojności Rycerzy i Pań Świętego Grobu, również są oni bardzo aktywni w Archidiecezji Chicago.
Papież, na samym początku swej wizyty, bardzo jasno powiedział, że przyjeżdża tu nie jako władza polityczna, ale jako duchowa siła. Prawdopodobnie jedyne zdanie, które można by było określić jako polityczna opinia, wyraził na końcu swej wizyty. Było to 15 maja, kiedy dziękując Prezydentowi i rządowi Izraela na lotnisku Ben Gurion w Tel-Awiwie, powiedział: “Niech powstanie dwóch niezależnych państw stanie się rzeczywistością, a nie zwykłym marzeniem. I niech emanuje pokój z tych ziem, niech służy jako światło dla narodów(Iz. 42:6)” przynosząc nadzieję dla wielu innych regionów, które są dotknięte konfliktem.” Niech to będzie również i naszą modlitwą. Niech was Bóg błogosławi.
Wasz szczerze oddany w Chrystusie,
Francis Kardynał George, OMI
Arcybiskup Chicago
|