PrzesŁanie KardynaŁA 2009
2 sierpień 2009 r.
Prawda, Miłość i Sprawiedliwość: nie można posiadać jedno bez pozostałych.
Ostatnia encyklika papieża Benedykta, w formie listu, jest trudna do czytania. Jej tytuł brzmi: “Miłosierdzie w Prawdzie” i ma charakter “encykliki społecznej” jest ona z wielu, które ukazały się we współczesnych czasach.
Niezależnie, na jaki temat papież pisze, zawsze odnosi go do prawdy. Ta ostatnia encyklika jest pełna spostrzeżeń i uwag pod adresem polityki i ekonomii. Pisze o finansowej spekulacji, która osłabia albo niszczy ekonomie, o nie uregulowanej eksploatacji zasobów ziemi, o sprawiedliwej reformie rolnej w krajach rozwijających się, o potrzebie obniżenia domowego zużycia energii w społeczeństwach o wysokim poziomie technicznym, o perwersyjnym fenomenie seksualnej turystyki, o migracji pośród narodów oraz o potrzebie zreformowania Organizacji Narodów Zjednoczonych. Pisze bardzo jasno, że religia nie może być płaszczem dla przemocy, i że respektowanie życia “nie może w jakikolwiek sposób być oderwana od pytań dotyczących rozwoju ludzkiego.”
Te i wiele inne poszczególne tematy encykliki będą dyskutowane w klasach i kołach ustawodawczych, gazetach i w telewizji; ale to jest właśnie kontekst, w którym Ojciec Święty dyskutuje te sprawy, który wykazuje oryginalność, jaką wiara wnosi do pytań dotyczącego rozwój ludzkiego.
Encyklika odnosi wszystkie te tematy i pytania do rozwoju osoby ludzkiej. Ludzie to nie tylko aktorzy w politycznych albo ekonomicznych kołach. Ludzki rozwój jest również celem politycznego i ekonomicznego planowania, ale ich sukces jest wytyczany tym, na ile wszyscy ludzie będą respektowani oraz na ile będą miały dostęp do dóbr, które stanowią wspólne dobro dla wszystkich.
Papież zauważa:, że “W coraz bardziej zglobalizowanym społeczeństwie, dobro powszechne i wysiłek potrzebny do osiągnięcia go musi być dostępny i osiągalny dla całej rodziny ludzkiej.” Rozwiązania naszych problemów nie powinne ograniczać się tylko do sposobów technologicznych, ponieważ technologia może zredukować ludzi do narzędzi w swoim wielkim planie dla “dobra” jednostki; świat doświadczał już zbyt wiele z tych dyktatorskich planów w ubiegłych stuleciach. Raczej, w rozwiązywaniu naszych problemów muszą być brane pod uwagę wszystkie wymagania osoby ludzkiej, z ciałem i duszą w taki sposób, by broniły i promowały nasze relacje z Bogiem.
Papież powraca do biblijnego objawienia o miłości, gdy rozważa kim jesteśmy i kim jest Bóg. Miłość to życie Boga, które powinno być w centrum naszego życia i życia społeczeństwa. Sprawiedliwość jest destruktywna, gdy odłączona jest od miłości. Widzimy to, codziennie w naszych urzędach sądowych i w korporacjach. Również miłość, bez prawdy, „jest pustą muszlą, którą można wypełnić w kapryśny i subiektywny sposób”. Miłosierdzie w Prawdzie jest zasadą, wokół której bazuje cała społeczna nauka Kościoła.
Prawda o miłości jest ta, że jest ona zawsze darem, coś podarowane. To znaczy, że zysk tylko, nie może określić etycznej wartości systemu ekonomicznego, który naprawdę jest odpowiedzialny za godność człowieka. Prawda o postępie jest taka, że ona musi stworzyć ludzką solidarność ponad osobistymi i państwowymi interesami. Prawda o społeczeństwie jest taka, że życie polityczne to nie cel sam w sobie i że państwo respektując nasze publiczne relacji do Boga ratuje nas od despotyzmu.
Podczas jego ostatniej podróży do Ziemi Świętej, Papież mówiąc o prawdzie, włączając religijną prawdą, określił ją jako wał ochronny społeczeństwa: “Prawda powinna być zaoferowana każdemu; ona służy wszystkim członkom społeczeństwa. Tak pojęta Prawda rzuca światło na fundament moralności i etyki i przepełnia rozum siłą, by sięgnął poza jego własnymi ograniczeniami do możliwości wyrażenie naszych najgłębszych wspólnych aspiracji. Wtedy nie zagraża tolerancji różnorodności albo mnogości kulturowej, bo prawda umożliwia zgodę i utrzymuje publiczną debatę rozumną, prawdziwą i odpowiedzialną i otwiera bramę do pokoju. Wychowywanie woli do posłuszeństwa prawdzie faktycznie rozszerza nasze pojęcie rozumu i jego zakresu działania i umożliwia prawdziwy dialog kultur i religii tak pilnie potrzebny w dzisiejszych czasach.”
Tak wygląda kontekst nauczania Papieża w tej ostatniej encyklice i nie tylko. Kontekst często nie wystarcza, w którym czytamy społeczną encyklikę, albo coś innego. Ponieważ społeczna nauka Kościoła wnosi światło prawdy i moralne osądzania politycznych i ekonomicznych zagadnień, chociaż niektórzy ostrzegają o “rozdziale Kościoła i państwa.”
Oczywiście takie ostrzeżenie jest prawie zawsze politycznie motywowane, gdyż różne polityczne frakcje podnoszą je tylko wtedy, gdy jeden z ich ulubionych punktów programu jest podważany. Innymi słowy, nauczanie Kościoła jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy potępia kradzież albo krzywoprzysięstwo; te przypadki są jeszcze przyjmowane jako niemoralne przez większość ludności i nikt wtedy nie skarży się, kiedy Kościół mówi, że są one nie do przyjęcia. Ale Kościół nie powinien wtrącać się i pouczać lewicowców o złu przerywania ciąży lub prawicowców o wzmacnianiu międzynarodowych politycznych agencji. Innymi słowy, polityka zagłusza moralność i prawdę.
Po drugie, to nie Kościół, ale państwo, jest największa groźba do rozdziału Kościoła i państwa. Groźba staje się rzeczywistą, kiedy państwo bierze to na siebie, szczególnie przez sądownictwo, by powiedzieć Kościołowi, co może głosić albo nie. Głoszenie moralności jest tym, co Kościół powinien czynić. Przykładowo, ponieważ państwo zadecydowało, że przerywanie ciąży będzie legalne, kary za odmówienie, na gruncie religijnym, mnożą się w szkołach medycznych i korporacjach. Kiedy państwo określa, co jest religijne i jak ludzie wiary powinni myśleć i działać, kiedy wtrąca się do spraw religijnych, wtedy zasięg wolności religijnej jest ograniczana. Rzeczywiście, w tym kraju, jest problem dotyczący rozdziału Kościoła i państwa, ale problem jest generowany przez państwo, nie przez Kościół.
Papież Benedykt przyczynił się do trwającej nadal dyskusji na tematy społeczne i życia gospodarczego przez wniesienie do niej światło objawiające Boga. W tamtym świetle, sprawiedliwość zawodzi, gdy jest oddzielona od miłości, jak widzimy to i doświadczamy tego w dobroci Boga do nas. To jest podstawowa prawda o życiu ludzkim i społeczeństwa.
Niech Bóg was błogosławi.
Wasz szczerze oddany w Chrystusie,
Franciszek Kardynał George, OMI
Arcybiskup Chicago
|