Archdiocese of Chicago
www.archchicago.org Locators:  Parishes | Elementary Schools | High Schools
Archidiecezja w Chicago
:: Portal w języku polskim

PrzesŁanie KardynaŁA 2010


29 czerwiec 2010 r.

Czy blisko jest koniec?

Kiedyś ludzie mówili o “chodzeniu do kina.” Jednak to wyrażenie wyszło z użytku, w momencie, gdy telewizja dała możliwość oglądania filmów w domu. Od dłuższego już czasu nie chodzę do kina, ani też nie mam czasu na oglądanie filmów w telewizji. Obecnie jedyną dla mnie okazją na oglądanie filmów są przeloty samolotami. Oglądając listę filmów pokazanych na kilku z lotów, które odbyłem w ostatnich miesiącach, zauważyłem, że wielkim zainteresowaniem cieszą się dzisiaj filmy o tematyce apokaliptycznej. Filmy takie jak „Książka Eli” czy „Nie Kończąca się Droga” pokazują świat do góry nogami z powodu globalnej katastrofy. Fascynacja końcem świata zgodnie z kalendarzem Majów w roku 2012 rywalizuje z kilkoma popularnymi muzykaliami mówiącymi o końcu tysiąclecia dziesięć lat temu. Również opowiadania o wampirach, o wilkojadach świadczą o dziwnych wyobrażeniach światów daleko oddalonych od normalnych zdarzeń albo historii, jak również, daleko odsunięte od jakiegokolwiek poczucia opatrzności Bożej działającej w świecie.

Fantazja o końcu świata albo radykalna zmiana od sytuacji, jaką znamy i w jakiej żyjemy teraz wcale nie jest czymś nowym lub czymś inspirującym. Ostatnia księga Pisma Świętego nazywa się Apokalipsą albo Księgą Objawienia. Przedstawia sytuację bardzo różną od normalnego świata, ale czyni to, dlatego, by podkreślić opatrznościowe działanie Boga w świecie.

Zajęło Kościołowi jakiś czas zanim przyjął Apokalipsę jako natchnioną Księgę Pisma Świętego. Jej burzliwe wizje mogłyby zacienić główne przesłanie. Jej sądy o stanie Kościoła i społeczeństwa mogłyby rodzić rozpacz. Jej intrygujące prognozy mogłyby być wykorzystane do politycznego lub religijnego fanatyzmu. Ponieważ Księga Objawienia jest częścią Pisma Świętego, dlatego przemawia ona dzisiaj do nas tak, jak przemawiała do chrześcijan w Prowincji Cesarstwa Rzymskiego w Azji, do których była adresowana dziewiętnaście wieków temu. Mimo, że jest trudna w interpretacji, to jednak to, co ma do powiedzenia jest bardzo ważne i dzisiaj. Być może zasługuje ona na głębsze badania, a szczególnie teraz, gdy historie o dniu ostatecznym są tak bardzo dzisiaj popularne.

Jak należy czytać i rozumieć Apokalipsę? Tak jak każdy inny tekst Pisma Świętego. Należy jednak brać pod uwagę okoliczności, w których została napisana oraz jakiego rodzaju jest tekstem: czy jest historią, poezją lub homilią albo innego rodzaju formą literacką. Należy również brać pod uwagę, dlaczego Kościół włączył ją do ksiąg kanonicznych Pisma Świętego i jak została ukształtowana, by mieć wpływ i znaczenie dla kultu publicznego i liturgicznego. Ponieważ przez całe Pismo Święte Bóg przemawia do nas i mówi ono do nas o Bogu, dlatego pogodne zaufanie do naszej unii z Bogiem jest szczególnie konieczne w czytaniu Apokalipsy. Celem Pisma Świętego jest oświecanie a nie wprowadzanie w błąd. Używany w niej symbolizm, tak zrozumiały dla pierwszych czytelników, nie powinniśmy jednak traktować tę Księgę jako książkę egzoterycznych wskazówek mających prowadzić nas do tajnej wiedzy o przyszłość, mimo, że mówi ona o przyszłości Kościoła i świata.

Symboliczny język Apokalipsy, z jego znaczeniowymi warstwami, umacniał jego czytelników podczas początkowych prześladowań i również bronił ich przed pułapką lub kuszeniem bogactwami świata, w którym oni żyli. Ona spełnia tę samą rolę i dla nas. Marzenia czy wizje, o których Jan opowiada, wzbudzają emocje i angażują intelekt. Wizja ta opisuje świat, w którym Apokalipsa była napisana i mówi również o końcu całego świata. W ten sam sposób Jezus ostrzega o końcu czasów i o katastrofach. Kościół trwać będzie przez wszystkie wieki aż do ponownego przyjścia Chrystusa w chwale. Kościół, polegając na natchnionych tekstach Pisma Świętego, ma obowiązek utrzymania swoich dzieci w jedności razem w Chrystusie, niezależnie od tego, w jakich okolicznościach historycznych one żyją.

Apokalipsa nawołuje chrześcijan do pokuty, by być gotowym na spotkanie Chrystusa, gdy ponownie powróci. Ona potępia wady chrześcijan i pogan i ukazuje im cnoty i błogosławieństwa, które kierują moralnym życiem. Poucza nas również, by żyć nadzieją, bo obecny świat przestanie istnieć, a Królestwo Boże trwać będzie wiecznie.

W styczniu tego roku wybrałem się na prywatną pielgrzymkę w celu odwiedzenia siedmiu Kościołów, o których wspomina św. Jan w pierwszych trzech rozdziałach Apokalipsy. Wszystkie te kościoły znajdują się obecnie na terenie Turcji. Niektóre z nich istnieją wciąż jako miasta dzisiaj, ale zamieszkałe przez muzułmanów raczej niż pogan i chrześcijan. Po niektórych pozostały tylko ruiny, spustoszone na przestrzeni wieków przez trzęsienia ziemi albo zniszczone wojnami między ludami a krajami, które do dziś nie są znane po dwóch tysiącach lat. Zwiedzając te miejsca, zdałem sobie sprawę, że chrześcijanie, którzy zamieszkiwali te miasta, gdy Apokalipsa była napisana i czytana, nie mogli prawdopodobnie wyobrazić sobie, co stanie się z nimi dwa tysiące lat później. Ale ich wiara na temat powtórnego przyjścia Chrystusa była taka sama jak nasza i to jest bardzo ważne.

Czy blisko jest koniec? Nie wiemy, kiedy Chrystus powróci (Mk13: 32-37). Nie wiemy też nic o przyszłości naszego kraju i miasta, w którym mieszkamy. Natomiast możemy żyć teraz wiarą, która mówi nam, co pozostanie na zawsze. W końcu, Kościół zbierze się, by spotkać swego Pana i zawoła: “Przyjdź, Pan Jezus! (Ap 22:20). Dla nas ten okrzyk będzie dobrze znany, gdyż każdego dnia powtarzamy go, gdy odmawiamy Modlitwę Pańską prosząc: „... przyjdź Królestwo Twoje.”

Wasz szczerze oddany w Chrystusie,

Francis Kardynał George, OMI

Arcybiskup Chicago

 

Return to Top